Służba charytawyna

Ewangelia Mateusza 25, 31-46 mówi „byłem głodny (…), byłem spragniony” i dalej „cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, mnie uczyniliście”. Przyjmujemy ten werset Słowa Bożego prostym sercem i dosłownie. Chcemy pomagać w miarę posiadanych możliwości tym, którzy potrzebują nie tylko dobrego słowa, ale też „chleba”.

pomoc_2

Chcemy być Kościołem wrażliwym na ludzką biedę, ból, umieć pochylić się nad tymi, którzy płaczą i potrzebują pomocy. Pomocy bezinteresownej bez manipulacji i nie uzależnionej od członkostwa w Kościele. Pomagamy ubogim rodzinom, a w sezonie zimowym prowadzimy akcję dożywiania bezdomnych na dworcu. Wierzymy, że powołaniem Kościoła jest też nakarmić głodnego i pochylić się nad ubogimi, którzy potrzebują nie tylko zachęty, ale też czynu i praktycznej pomocy. Czynimy to w miarę środków, choć rozumiemy, że potrzeb jest wiele a nasze możliwości skromne.